Terrarium dla drzewołazów

Spis treści
Założenia do projektu terrarium dla drzewołazów
Pierwszą ofertę do projektu tego terrarium dla drzewołazów złożyłem w maju 2025. Klient odwiedził mnie w pracowni, aby osobiście zobaczyć i ocenić możliwości techniczne i wykonawcze NATUREINHOUSE. Zlecenie otrzymałem w czerwcu z wstępnym terminem założenia terrarium do końca roku. W międzyczasie Inwestor wystąpił z zapytaniem o możliwość przyspieszenia realizacji dostawy na początek września. Zaplanowano sesję fotograficzną biura architektonicznego odpowiedzialnego za aranżację wnętrza tego lokalu. Z uwagi na równolegle prowadzone prace przy innym habitacie niestety nie mogłem podjąć wyzwania. A szkoda, bo dekoracja terrarium miała szansę załapać się do konkursu.
Nowe terrarium miało zastąpić stary zbiornik zamieszkały przez żaby Dendrobates auratus „El Cope”. Zakres umowy na założenie terrarium dla drzewołazów był niestandardowy, ponieważ wykluczał dostawę roślin. Miałem wykonać terrarium z wyposażeniem technologicznym oraz hardscape’em, natomiast rośliny i zwierzęta pozostały w kompetencji Zamawiającego. Osobnym trybem uzgodniliśmy kwestię mebla. Mianowicie w moim zakresie znalazły się stelaże do terrarium, a Klient miał do nich zamówić zabudowę z tego samego materiału co większość zabudowy mieszkania.
Wymiary szklanego terrarium i stelaży
Wymiary projektowanego szklanego terrarium dla drzewołazów wynoszą L85 x W60 x H115cm. Gablota została wykonana z szyby grubości #8mm. W stropie przewidziałem 12 otworów ø16mm w dwóch rzędach pod zraszanie i czujnik higrostatu oraz 2 otwory o średnicy 36mm pod wentylację mechaniczną. Dolna listwa frontowa ma 20cm wysokości, a górna 10cm. W dnie wykonałem 1 otwór 36mm na szczelny przelot PCV o średnicy DN25 na potrzeby grawitacyjnego odprowadzania wody z podłoża i dna terrarium do osobnego wymiennego zbiornika odcieku.
W ramach zamówienia wykonałem dolny stelaż o wysokości 70cm oraz górną ramę w formie korony wysokości 20cm. Klient zażyczył sobie, aby półka dolnego stelaża była podniesiona na 18cm ponad posadkę, aby pod meblem mógł stacjonować odkurzacz podłogowy. Przyznam, że to bardzo ciekawy pomysł, którego jeszcze nie praktykowałem. Zatem stelaż został wykonany na sztywnych nogach bez nóżek poziomujących. Dolną ramę wykonałem z profili kwadratowych #40mm, natomiast górną z profili #20mm.
Drzwi terrarium dla drzewołazów z poliwęglanu litego
Kwestia frontów do tego wiwarium była ważkim zagadnieniem od samego początku. To był właściwie główny powód wizyty Klienta celem naocznego sprawdzenia funkcjonalności i precyzji wykonania tego typu drzwi. Zamawiający wyraził stanowczą potrzebę, aby fronty terrarium dla drzewołazów miały minimalne szczeliny, aby zminimalizować ucieczkę karmówki (much) z habitatu. Ponieważ obecnie już regularnie wyposażam terraria komercyjne w uchylne drzwi z poliwęglanu litego zatem byłem spokojny o precyzję wykonania i walory użytkowe. Fronty zostały wycięte na frezarce laserowej a eleganckie zawiasy osadzone w gniazdach autorskiego pomysłu i wydruku 3D.

Do projektu zaproponowałem zastosowanie lampy Hyperbar FXL.75T firmy SKYLIGHT. Cenię je nie tylko za fenomenalną paletę kolorów, programowanie trybów zmierzch-świt czy dostęp i obsługę wifi, ale również za estetyczne wykonanie. Bez dwóch zdań to jedna z dwóch najlepszych lamp specjalistycznego oświetlenia roślin egzotycznych. Z uwagi na wysokość zbiornika na szklany strop terrarium położyłem blendę z plexi grubości #3mm o przepuszczalności światła 75%. Formatka została wycięta na frezarce CNC zapewniając identyczne otworowanie jak szyby stropowej gabloty zbiornika. Zatem przelotki zraszania oraz gniazda wentylacji mechanicznej zostały umocowane z milimetrową dokładnością. Zadaniami blendy są rozproszenie i zmiękczenie światła, zasłonięcie komory oświetlenia, a przede wszystkim osłonięcie oczu obserwatora terrarium dla drzewołazów przed bystrym światłem lamp.
Zraszanie terrarium automatyczne czy autonomiczne
W handlu detalicznym oraz w sprzedaży internetowej powszechnie używane jest określenie AUTOMATYCZNEGO zraszania do terrarium. Zwykle to zestaw ciśnieniowej pompki, kilku dysz zraszających oraz zbiornika wody; względnie z programatorem czasowym. Idea jest słuszna, tylko definicja wadliwa. Owszem, pompka w zadanych porach dnia pobiera wodę z pojemnika i tłoczy na dysze zamgławiające habitat. Sęk w tym, że taki prosty układ hydrauliczny należy regularnie i samodzielnie uzupełniać wodą. W przeciwnym razie, po wyczerpaniu zasobnika, pompka będzie działać na sucho, a nawadnianie zostanie przerwane. Dodatkowo Użytkownik musi kontrolować poziom odcieku, tj. akumulacji wody na dnie, aby terrarium nie uległo przelaniu. Zatem definicja „automatycznego zraszania” jest tanim chwytem marketingowym, ponieważ i tak wymaga stałego nadzoru celem podtrzymania funkcjonalności.
Tak naprawdę, automatyczne zraszanie terrarium powinno samoczynnie uzupełniać zapas i uzdatniać wodę do nawadniania oraz mechanicznie odprowadzać odciek. Wielostopniowy układ hydrauliczny zapewnia ciągłość pracy biohabitatu oraz bezpieczeństwo pomieszczenia ekspozycyjnego, nawet podczas długiej nieobecności Użytkowników. Rekomendowany system produkcji wody jest wyposażony w elektrozawór poprzedzający filtr osmotyczny. Podawanie wody jest sterowane napięciem od czujnika poziomu wody i sondy konduktometrycznej, a zasobnik jest dopełniany automatycznie. Wyposażenie terrarium uzupełniają – kontroler przewodności elektrycznej EC, kontroler odczynu pH wody i wolnoobrotowe pompy perystaltyczne. Ich zadaniem jest utrzymanie stałego poziomu mineralizacji i stężenia nawozów w każdej porcji wody do nawadniania. Takie paludarium roślin tropikalnych nabywa cechy pełnej autonomii.
Do zaprojektowania AUTONOMICZNEGO terrarium tropikalnego potrzebne jest źródło zimnej wody oraz kanalizacja – w obrębie habitatu. Zwykle wymaga to zaplanowania podłączeń sanitarnych na wczesnych etapach budowy lub remontu przestrzeni mieszkalnej czy biurowej.
Jeśli przyłącze wody oraz odpływ kanalizacji nie zostały przewidziane, a uwarunkowania techniczne lokalu nie pozwalają na ich doprowadzenie, wtedy pozostaje założenie terrarium w trybie PÓŁAUTONOMICZNYM. Zraszanie nadal będzie mechaniczne i zaprogramowane w zadanych godzinach dnia lub interwałach czasowych, ale Klient będzie musiał samodzielnie uzupełniać zasobnik wody oraz regularnie usuwać nadmiar odcieku. Ręczne przygotowanie wody nie musi, ale może być kłopotliwe. Woda miejska zwykle ma wysoką twardość ogólną GH i znikome wartości odżywcze dla roślin zwrotnikowych. Dlatego bez uzdatnienia nie nadaje się do regularnego zraszania terrarium. Równie szkodliwe jest stosowanie wody demineralizowanej (z marketu budowlanego). Samodzielne zadbanie o właściwy skład wody jest możliwe, ale wymaga wiedzy i precyzyjnych działań.

Terrarium dla drzewołazów w trybie półautonomicznym
Ponieważ Inwestor nie przewidział podłączeń sanitarnych do prezentowanego terrarium dla drzewołazów zatem wykonałem nawadnianie w trybie semi-autonomicznym. W szklanym stropie gabloty terrarium przewidziałem 2 rzędy otworów pod gniazda zraszania. Frontowa linia składa się z 5 otworów fi16mm, przy czym 4 na dysze a 1 na czujnik wilgotności higrostatu. Tylna oś to 7 punktów zraszania bezpośrednio na ściankę terrarium. Z uwagi na przestrzenną aranżację korzenną jedno z gniazd jest rozwidlone i sumarycznie terrarium nawadnia 12 dysz zraszających.
Pierwotnie dysze zasilała pompa 100 GPD, ale Inwestor zgłosił, że zraszanie pracuje zbyt głośno i wymieniłem ją na mniejszą jednostkę 75 GDP. Do sterowania wybrałem niezastąpiony cykliczny sterownik czasowy RCT-24 od firmy MISTKING. Kontroler ten jest prosty w podłączeniu oraz łatwy w obsłudze, a jako nieliczny umożliwia podawanie napięcia z dokładnością do 1 sekundy, a także odmienne nastawy w dzień i w nocy. Obie funkcje są bardzo przydatne do precyzyjnego nawadniania domowego terrarium bioaktywnego.
W dnie gabloty wiwarium przewidziałem otwór z szczelnym przelotem VDL dzięki czemu nadmiar wody nie jest akumulowany w podłożu, a grawitacyjnie spływa do wydzielonego zbiornika odcieku. Użytkownik jest zobligowany do wizualnej kontroli stopnia napełnienia zbiornika i jego okresowego opróżniania. Zwykle odciek stanowi 3-cią lub 4-tą część wody zużytej do nawadniania. Dokładna ilość odcieku jest zmienna i zależy od pory roku oraz wilgotności powietrza w lokalu ekspozycyjnym. Gdyby terrarium było wykonane w trybie autonomicznym to odciek byłby hydraulicznie podłączony bezpośrednio do odpływu kanalizacji lub pośredniego zbiornika kaskadowego.
Wilgotność powietrza w terrarium a wentylacja
Wielu początkujących pasjonatów terrarystyki roślinnej wychodzi z błędnego założenia, że o kondycji flory decyduje oświetlenie. Na wegetację i efektywność generacji roślin w zamkniętym paludarium przede wszystkim wpływa mechanika i wilgotność powietrza. Świadome kontrolowanie nasycenia powietrza to jedno z najtrudniejszych zadań w prowadzeniu biohabitatu tropikalnego. Rola zraszania jest jedynie pośrednia, a zasadniczym procesem regulowania zawartości pary wodnej w stanie gazowym w terrarium jest wentylacja. O jakościowych różnicach w wentylacji mechanicznej i grawitacyjnej napisałem w osobnym tematycznym artykule.

Jak większość komercyjnych projektów i to terrarium dla drzewołazów wyposażyłem w kanałową wentylację wymuszoną. W stropie przewidziałem 2 otwory fi36mm w których osadziłem nylonowe gniazda autorskiego projektu. Powyżej stropu w gniazdach umocowałem wentylatory 35x35mm o napięciu 12V o deklarowanej przez producenta wydajności 6m3/h. Zaletą tych wentylatorów jest bardzo niski poziom hałasu wynoszący jedynie 12dBA. Po stronie wewnętrznej, w gniazdach umocowane są obrotowe dyfuzory umożliwiające ukierunkowanie strumienia powietrza. Za sterowanie nawiewem odpowiada higrostat Andromeda Computers Calypso X Controller. Kontroler ten jest intuicyjny w obsłudze i bardzo estetyczny.
Ponieważ nad terrarium znajduje się zamknięta zabudowa meblowa, a powietrze do terrarium tłoczone jest z strefy oświetlenia, to także górną obudowę wyposażyłem w osobny i niezależny wentylator. W tylnej ściance zabudowy zainstalowałem wentylator 80x80mm firmy EBM-PAPST. Nominalne napięcie tego wentylatora wynosi 24V, ale podłączyłem do niego 12V zasilacz impulsowy celem zredukowania generowanego hałasu. Za sterowanie tego wentylatora odpowiada ten sam higrostat, ale z gniazda kontroli temperatury.
Hardscape, czyli aranżacja wewnętrzna
Zadania aranżacji wewnętrznej terrarium są właściwie dwa. Przede wszystkim powinna imitować warunki dla mieszkańców podobne jak w ich własnym naturalnym środowisku. Po drugie sama w sobie ma stanowić kompozycję wizualnie atrakcyjną dla Obserwatora. Hardscape w terrarium dla drzewołazów łączy w sobie harmonię elementów drzewnych z funkcjonalnością kubatury przestrzennej. Kompozycja korzeni i zastosowanie rośliny powinny współgrać tworząc witalną oazę, w której drzewołazy i liściołazy będą czuły się swobodnie i bezpiecznie.
Ponieważ wymiary zakładanego terrarium dla drzewołazów nie były wielkie, to aranżację oraz ściankę mogłem przygotować w pracowni, jeszcze przed transportem do Klienta. Kompozycja bukietu korzeni została dopasowana do rozmiaru gabloty, ale sklejona osobno. Umożliwiło to szczegółową obróbkę mechaniczną hardscape’u bez ryzyka uszkodzenia szklanego terrarium. Na tym etapie bardzo dużo pracy w detale aranżacji włożył Eryk. Sklejoną gablotę ułożyliśmy na posadzce na jej plecach. Do środka wkleiliśmy wcześniej przygotowaną strukturę korzenną.
Po utwardzeniu spoin poddaliśmy pianowaniu tylną ścianę. W dalszym etapie po jej wyschnięciu wycinaliśmy pianę formując powierzchnię i ostateczny kształt ścianki w terrarium. Podkład powlekliśmy masą poliuretanową na którą nałożyliśmy podłoże aktywne własnej mikstury. Już u Klienta na dno wsypałem gruboziarnisty keramzyt przemieszany chipsami kokosowymi i pozostałym podłożem aktywnym. Celem tego zabiegu jest stworzenie warunków dla rozwoju mikroorganizmów w dość jałowym keramzycie.
Szklane terrarium dla drzewołazów razem z aranżacją (jeszcze bez podłoża) ważyło około 80-90kg i zabezpieczone na potrzeby transportu zawieźliśmy osobiście do Klienta. Na miejscu skorzystaliśmy z dodatkowej pomocy fizycznej i gablotę wnieśliśmy na swoje miejsce przeznaczenia. Zabudowa meblowa stelaży już na nas czekała. Zostało nam jej otworowanie pod przewody elektryczne i hydrauliczne. Montaż razem z wyposażeniem zajął nam około 6h pracy. Tego typu terrarium na wymiar wymaga dostosowania się do istniejących warunków oraz oczekiwań końcowego Użytkownika. Niezbędny jest bufor czasowy. W dniu uruchomienia włączyłem systemy zraszania, wentylacji i oświetlenia. Klient w niedługim czasie przeniósł swoje żaby do ich nowego domu oraz rozpoczął systematyczne zasadzenie swoimi własnymi roślinami.
Pomimo znacznej odległości miejsca zamieszkania Klienta, w cenie założenia terrarium ująłem wizytę kontrolną po miesiącu od uruchomienia projektu. To był dobry moment na drobne poprawki na podstawie obserwacji użytkowych – np. skorygowanie dysz zraszania, czy wymiana rygla zamka frontów na dwustronny.
Do projektu wystawiłem paragony fiskalne, a Zamawiający może liczyć na aktywną obsługę gwarancyjną oraz doradztwo w zakresie obsługi wyposażenia terrarium.
